Bliskość

Bliskość… Relacje… 

Im dłużej żyje, tym bardziej nabieram pewności, że nie ma nic ważniejszego i piękniejszego niż bliskość, niż relacje. Dlaczego bliskość wiążę z relacjami? Dlatego, że relacje mogą mieć wiele wymiarów i być bardzo płytkie i powierzchowne. A bliskość wymaga czasu, zaangażowania, świadomości, często pochylenia się, uniżenia, pragnienia zrozumienia, przytulenia bólu czy nawet złości i wiąże się z piękną głębią. 

Większość najwspanialszych życiowych doświadczeń, takich które naprawdę poruszają serce, wiąże się z innymi ludźmi. Rzadko przeżywamy wspaniałe chwile w samotności. Niektórzy traktują relacje podobnie jak transakcje. Są gotowi dać coś wartościowego, jeśli otrzymają coś w zamian. 

Jakie relacje chcemy budować? Jakie nas najbardziej zadawalają?

Czy jesteśmy gotowi  budować relacje, w której dajemy więcej niż oczekujemy, kochamy bez względu na wszystko, szukamy możliwości dodawania innym wartości, kochamy wnosić radość w relację, kochamy podnosić i podawać rękę, kochamy się uśmiechać i widzieć w ludziach serce i potęgę ich potencjału. 

Cokolwiek chcę otrzymać – najpierw chcę dać.

Czyń ludziom to, co chciałbyś aby oni czynili Tobie.

Niektórzy twierdzą, że najlepszym sposobem pomocy jest wyrażenie krytyki, podzielenie się „swoją mądrością”. Wydaje mi się, że mamy już dość tych wszystkich mądrości, cudownych doradców, ludzi osądzających szybciej niż błyskawica i wydających tyle wyroków ile sąd nie jest w stanie wydać przez stulecie. 

Najpiękniejsze są te momenty, gdy pokazujemy ludziom to, co jest w nich najpiękniejsze, gdy pragniemy dodawać otuchy każdej osobie, która jest z nami w relacji. 

Niech poznawanie człowieka odbywa się w duchu przygody. Próbuj odkryć, co myśli i co czuje. Zrozumieć tak dalece, jak to możliwe, jego historię, glebę, w którą wrosły jego korzenie, obyczaje, wierzenia i idee, jakie ukształtowały jego sposób myślenia. Jeśli zdobędziesz się na ten wysiłek, ustanowisz więź opartą na zrozumieniu.” Eleanor Roosevelt

Nie pisze tego osoba, której nigdy nikt nie zranił, nie skrzywdził, której życie jest tylko lekkie i tylko przyjemne. Pisze to osoba z perspektywy mnóstwa przeróżnych zdarzeń, wydarzeń, trudności, nieporozumień, smutków, łez, samotności i bólu, czyli całego wachlarza życiowych przeżyć. I taka oto z tego refleksja. Piękne i głębokie relacje są możliwe i dają nieporównywalne z niczym szczęście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *