Charlie Chaplin jest jeden

Tx mxszynx do pisxnix jest świetnx, prócz jednego klxwiszx. Pozostxłe dzixłxją jxk nxleży, xle wystxrczy tylko jeden, żeby spxprxć wszystko.

Willixm D. Ellis

Wystarczyły dwa zdania, żeby zauważyć, że jedna mała rzecz może zepsuć tak wiele.

A to wszystko tylko dlatego, że „a” postanowiło zostać „x”.

A przecież „a” jest jedyne w swoim rodzaju, niezastąpione.


I tak jest z Tobą. Ty, który jesteś złożony z milionów chwil, doświadczeń, przeżyć, spotkanych ludzi, uścisków, widoków, talentów, atutów, słabości, trudności, zranień, upadków, blizn, porażek, z umierania i podnoszenia się, z pragnień i marzeń, ze śmiechu dzieci i łez w dolinach, z radości sukcesów i smutków zdrad. Tylko Ty nosisz w sobie ten wyjątkowy świat.

Nie próbuj być panem „x”.

Kiedyś czytałam o mężczyźnie, który tak bardzo podziwiał Matkę Teresę, że wysyłał jej mnóstwo listów. Planował przyjechać do Kalkuty, żeby uczynić dzieło jej życia, dziełem swojego życia. Pewnego dnia w końcu otrzymał od niej odpowiedź. Zdumiała go: „Znajdź sobie własną Kalkutę”.

Śpiewaj własną pieśń.

Niepowtarzalną.

Potrzebną.

Bądź kim jesteś.

Bądź kim chcesz być.

Możesz.

Nie bój się.

Nie szukaj już swojego miejsca.

Wymyśl je i stwórz.

Już się nie porównuj. 

Już nie trzeba.

Przestań słuchać wszystkich dookoła.

Choć przez chwilę posłuchaj siebie.

Nie próbuj być panem „x”.

Jakiś czas temu słyszałam takie piękne porównanie naszego życia do szklanej kuli ze sztucznym śniegiem. W tej kuli mieści się Twój świat. Czasem wystarczy krytyczna uwaga, złośliwa plotka, zatrzaśnięte drzwi i płatki śniegu zaczynają wirować wokół ciebie. I w tym czasie przestajemy siebie lubić a nie powinniśmy. Bądź spokojny. Niech płatki opadną i odkryjesz, że skarb w Twojej kuli pozostał nienaruszony.

Każdy ma właściwe miejsce, jedyne w swoim rodzaju, przeznaczone tylko dla niego.

Każdy jest jedyny w swoim rodzaju. 

Nie próbuj być panem „x”.

Nie walcz już z sobą. 

Nie tocz wojny domowej w swoim wnętrzu.

Zatrzymaj się. Usiądź na swoim fotelu i stwórz swoją własną Kalkutę.

Uwierz w siebie jak Charlie Chaplin, który nawet gdy był w sierocińcu i włóczył się ulicami, szukając czegoś do jedzenia, nawet wtedy myślał o sobie jako o najlepszym aktorze na świecie. Chciał czuć tą radość a nie smutek, że nie jest panem „x”.

Świat nie potrzebuje samych iksów.

Świat potrzebuje Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *